Sytuacja w PiS po wyborach 2011

 
Sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości po wyborach parlamentarnych z 9 października 2011 r. bardzo się skomplikowała. Jak wiadomo, z partii zostali najpierw usunięci Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański oraz Jacek Kurski, a kilka dni później dołączyło do nich kilkunastu innych posłów tej partii. Partyjne spory wewnętrzne mają miejsce nie tylko na szczeblu centralnym, są one bowiem widoczne również na szczeblu lokalnym.

W związku z zaistniałą sytuacją, w emitowanym 15 listopada 2011 r. programie TV Podhale „Rozmowy przy kawie”, w którym gościem był Tadeusz Skorupa, zapytano go, co sądzi o obecnej sytuacji w partii i po której ze stron się opowiada. Były senator odpowiedział, że jest optymistą w tej kwestii, ponieważ wierzy, że wszystko jeszcze można wyjaśnić i że nie zastanawia się kogo poprzeć, bo liczy na jedność w partii. Jednak jak wiadomo, w okresie kampanii wyborczej Tadeusz Skorupa niejednokrotnie brał udział w spotkaniach z przedstawicielami PiS, którzy przybywali na



Podhale aby zobaczyć się z wyborcami i wielu przypadkach byli to politycy z tzw. obozu Ziobrystów. W związku z tym w czasie wywiadu padło pytanie o to, czy skoro ci politycy otwarcie popierali kandydaturę Tadeusza Skorupy, mieli o nim wiele ciepłych słów i udzielili mu oficjalnego poparcia, to czy nie wskazuje to jednoznacznie na opcję, którą w zaistniałej sytuacji należy poprzeć?

Odpowiadając Tadeusz Skorupa jeszcze raz podkreślił, że jego kandydaturę w wyborach poparło wiele znanych nazwisk z różnych stron, tak więc nie czuje potrzeby i obowiązku wyboru pomiędzy kimkolwiek, nie musi określać swojej przynależności do określonych działaczy. Co więcej, życzyłby sobie, aby Prawica się dogadała po to, by wreszcie dojść do władzy i zmienić sytuację w Polsce.