Strefa euro

 
Poparcie strefy euro pojawiło się wcześniej na dwóch frontach: rynkowym i politycznym. Z rynkowego punku widzenia było to dość wygodne prowadzić transakcje i korzystać z uniwersalnego środka wymiany. Z politycznego punktu widzenia rządy UE dążyły do integracji krajów europejskich. Pomysł wydawał się bardzo dobry do czasu kryzysu.

Jeszcze rok temu prezes węgierskiego banku centralnego Andras Simon przyznał się, że jako kraj przygotowują się powoli do wejścia do strefy euro. Jeszcze nie posiadali oficjalnej deklaracji co do dokładnej daty wejścia jednak początkowo planowali, że będzie to rok 2014 lub 2015. Jako kraj chcieli być dobrze przygotowani do integracji walutowej. Po dużych zawirowaniach w Europie wśród krajów należących do strefy euro, które ciężko sobie radzą w dobie kryzysu, premier Węgier Victor Orban przyznaje, że wejście Węgier do strefy euro jest zdecydowanie niemożliwe. Obecnie ze względu na sytuację gospodarczą w kraju nie są w stanie zharmonizować systemu podatkowego, ponieważ bardzo osłabiłby swoją pozycję wśród krajów Unii Europejskiej.



Ostatnim krajem jakie dołączyło do strefy euro jest Estonia, która weszła 1. Stycznia 2011 roku. Z punktu widzenia ekonomicznego ożywiło to gospodarkę i powoduje stabilność państw bałtyckich. Jedynie społeczeństwo Estonii miało obawy przed zmianą waluty. Obawiało się dużych podwyżek cen towarów, jednak rząd dał im gwarancję, że owych nie będzie i nie będą zaokrąglać cen w nowej walucie do góry.

Grecja jest uważana za kraj, który najbardziej ucierpiał na wejściu do strefy euro. Problem nie jest fakt istnienia jednej unikalnej waluty, ale fakt, że jest ona regulowana politycznie a nie rynkowo. Są trzy rozwiązania tego problemu 1) bankructwo Grecji 2) opłacanie Grecji przez kraje bogatsze 3) rozpad strefy euro.